Technika start-stop
Ćwiczenie behawioralne przy wytrysku przedwczesnym, znane od lat pięćdziesiątych i nadal używane, choć dziś rzadko jako jedyne postępowanie. Polega na nauczeniu się rozpoznawania momentu tuż przed punktem, z którego nie ma już powrotu, i na zatrzymywaniu się przed nim.
Zanim zaczniesz
Uczciwie o skuteczności. Technika start-stop, opisana przez Jamesa Semansa, oraz jej wariant ze ściskaniem od Mastersa i Johnson są w użyciu do dziś, ale przeglądy badań mówią o ograniczonej jakości dowodów i o niepewnym efekcie w dłuższym czasie. Współczesne zalecenia stawiają zwykle na pierwszym miejscu leczenie farmakologiczne, a techniki behawioralne traktują jako element szerszej pracy albo jako wybór dla osób, które nie chcą brać leków. Piszemy to wprost, zamiast obiecywać, że samo ćwiczenie wystarczy.
Zanim uznasz to za problem psychologiczny, warto wykluczyć przyczyny medyczne. Wytrysk przedwczesny, który pojawił się nagle po latach bez trudności, wymaga sprawdzenia u lekarza. Dotyczy to także sytuacji, gdy towarzyszy mu ból, trudności ze wzwodem albo zmiana po nowym leku.
Nie rób z tego zadania dla partnera ani sprawdzianu przy każdym zbliżeniu. Ćwiczenie zaczyna się od pracy w pojedynkę właśnie po to, żeby seks z drugą osobą nie zamienił się w test. Jeżeli jesteście w związku, powiedzcie sobie wprost, że przez najbliższy czas te dwie rzeczy są osobne.
Jeżeli po kilku tygodniach nic się nie zmienia, to nie jest powód do wniosku, że coś jest z Tobą nie tak. To jest informacja, że samo ćwiczenie nie wystarcza, i warto wtedy porozmawiać o innych możliwościach, w tym o leczeniu farmakologicznym.
Kiedy tego użyć
- Kiedy wytrysk następuje szybciej, niż chcesz.
- Kiedy zaczynasz unikać zbliżeń.
- Do pracy nad rozpoznawaniem własnego pobudzenia.
- Na start terapii, do ćwiczenia między sesjami.
Jak to zrobić
-
Naucz się rozpoznawać skalę pobudzenia
Zanim zaczniesz cokolwiek zatrzymywać, potrzebujesz umieć nazwać, gdzie jesteś. Przyjmij skalę od zera do dziesięciu, gdzie osiem to moment, w którym da się jeszcze zawrócić, a dziewięć to punkt, po którym wytrysk nastąpi niezależnie od tego, co zrobisz. Przez pierwsze kilka razy zajmij się wyłącznie tym, żeby te dwa punkty rozpoznać.
-
Ćwicz sam, bez pośpiechu
Stymulacja do momentu, w którym pobudzenie sięga mniej więcej ósemki, potem całkowite zatrzymanie na trzydzieści sekund do minuty, aż spadnie do piątki albo szóstki. Potem znowu. Trzy do pięciu razy, przy ostatnim możesz dokończyć. Rób to kilka razy w tygodniu, nie codziennie na siłę.
-
Zwracaj uwagę na oddech i na napięcie
W momencie zbliżania się do granicy większość osób wstrzymuje oddech i napina mięśnie brzucha, pośladków i ud. To przyspiesza całą reakcję. Świadome zwolnienie oddechu i rozluźnienie tych mięśni bywa skuteczniejsze niż samo zatrzymanie ruchu.
-
Dopiero potem włącz w to partnera
Kiedy potrafisz rozpoznać i zatrzymać pobudzenie w pojedynkę, przejdźcie do wspólnego dotyku z tą samą zasadą zatrzymywania, a dopiero na końcu do stosunku. Ustalcie wcześniej sygnał, po którym oboje się zatrzymujecie, żeby nie trzeba było tego tłumaczyć w trakcie.
-
Wariant ze ściskaniem
Zamiast samego zatrzymania można w tym momencie ucisnąć trzon prącia tuż pod żołędzią na kilka sekund. Część osób woli ten wariant, część uważa go za bardziej wybijający z rytmu. Nie ma powodu robić obu, wybierz jeden i przy nim zostań.
-
Zapisuj, bo pamięć oszukuje
Po każdym ćwiczeniu jedna linijka: ile zatrzymań, przy jakim poziomie, co przeszkadzało. Bez zapisu po trzech tygodniach zostaje ogólne wrażenie, że jest tak samo, a to wrażenie zwykle jest fałszywe w jedną albo w drugą stronę.
Dzienniczek ćwiczeń
Jedna linijka po każdym razie. Sześć wpisów wystarczy, żeby zobaczyć, czy coś się rusza.
Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.
Zobacz też
- Spectatoring, obserwowanie siebie w trakcie Nazwa na coś, co robi bardzo wielu ludzi i prawie nikt tego tak nie nazywa.
- Sensate focus, trzy etapy dotyku bez presji Ćwiczenie dla pary, w którym dotyk przez pewien czas nie prowadzi do niczego.
Technika start-stop została opisana przez Jamesa H. Semansa w 1956 roku, a wariant ze ściskaniem spopularyzowali William Masters i Virginia Johnson. Opis i układ karty są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.