Lista „tak, nie, może”
Sposób na rozmowę, którą wiele par odkłada latami. Każde wypełnia listę osobno, a potem porównujecie. Nie po to, żeby coś wynegocjować, tylko po to, żeby w ogóle się dowiedzieć. Bardzo dużo nieporozumień w łóżku bierze się z założeń, których nikt nigdy nie sprawdził.
Zanim zaczniesz
Wypełniajcie osobno i szczerze, a dopiero potem porównajcie. Lista wypełniana razem, przy drugiej osobie zaglądającej przez ramię, zawsze wychodzi bardziej uległa, niż jest naprawdę.
„Nie” nie wymaga uzasadnienia i nie podlega negocjacji. To jest jedyna zasada, bez której ta karta nie ma sensu i zamienia się w narzędzie nacisku. Jeżeli po rozmowie któreś z Was czuje presję, żeby przesunąć coś z „nie” do „może”, przerwijcie i porozmawiajcie o tym na konsultacji.
Lista nie jest zobowiązaniem. „Tak” oznacza „jestem na to otwarta”, a nie „zgadzam się z góry na zawsze”. Zgodę można wycofać w każdej chwili, także w trakcie, i to nie wymaga tłumaczenia.
Nie rób tej karty, jeżeli boisz się reakcji partnera na Twoje odpowiedzi. To jest ważna informacja sama w sobie i warto z nią przyjść na konsultację, zamiast wypełniać listę.
Wróćcie do listy po kilku miesiącach. Odpowiedzi się zmieniają i to jest normalne, a nie oznaka niestałości.
Kiedy tego użyć
- Kiedy rozmowa o seksie za każdym razem zaczyna się od zera.
- Kiedy domyślacie się swoich potrzeb i się mylicie.
- Kiedy coś Ci nie odpowiada od dawna.
- Kiedy chcecie czegoś spróbować.
Jak to zrobić
-
Wypełnijcie osobno
Każde swoją kopię, w spokoju, nie tego samego wieczoru, w którym macie o tym rozmawiać. Wydrukujcie po jednej kartce dla każdego.
-
Trzy kolumny, nie dwie
„Tak” to rzeczy, które mi odpowiadają. „Nie” to granice. „Może” to rzeczy, o których jestem gotowa porozmawiać, przy określonych warunkach albo kiedyś. Kolumna „może” jest najważniejsza, bo to w niej dzieje się cała rozmowa.
-
Pisz konkretnie
„Więcej czułości” nikomu nic nie mówi. „Chcę, żebyśmy się przytulali rano, zanim wstaniemy” mówi wszystko. Im konkretniej, tym mniej miejsca na domysły, a domysły są tu głównym problemem.
-
Dopisz warunki przy „może”
Przy czym to byłoby dla mnie w porządku. Kiedy, w jakim nastroju, po jakiej rozmowie, z jakim zabezpieczeniem, przy jakim ustaleniu. To jest ta część, która najczęściej odblokowuje sprawę.
-
Porównajcie na spokojnie, nie w łóżku
Przy stole, ubrani, w porze, w której oboje macie siłę. Najpierw czytacie po kolei bez komentarzy, dopiero potem rozmawiacie. Zacznijcie od tego, co się pokrywa, a nie od różnic.
-
Ustalcie słowo, które zatrzymuje wszystko
Jedno proste słowo, po którym oboje przerywacie natychmiast, bez pytania dlaczego. Ustalone wcześniej, na trzeźwo, poza sytuacją. To jest najprostsza rzecz na tej karcie i najczęściej pomijana.
Moja lista
Wypełnij sam albo sama. Nie pokazuj w trakcie wypełniania.
Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.
Zobacz też
- Ustalenia i granice w związku Karta do spisania tego, na co naprawdę się umawiacie. Przydaje się każdemu związkowi, a w związkach otwartych i nienormatywnych jest po prostu konieczna, bo nie ma tam gotowego wzorca, który wypełniałby luki za Was.
- Rozmowa o oczekiwaniach Karta na rozmowę, którą większość par odbywa dopiero wtedy, gdy jest problem.
Listy typu „tak, nie, może” są od lat używane w edukacji seksualnej i w pracy z parami, w wielu wariantach i bez jednego autorstwa. Układ, zasady i opis tej karty są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.