Przyczyny problemów w związku. Co da się rozwiązać, a co trzeba nauczyć się nosić
Skąd biorą się kryzysy, po czym je poznać i dlaczego nie każdy konflikt da się rozwiązać.
Kiedy mniejsza ochota na seks jest naturalna, kiedy warto ją sprawdzić i co z nią zrobić.
Mniejsza ochota na seks niż kiedyś to jedna z częstszych rzeczy, z którymi kobiety przychodzą do gabinetu seksuologicznego, i jednocześnie jedna z tych, o których najtrudniej powiedzieć na głos. Zwykle towarzyszy jej pytanie, czy to znaczy, że coś jest ze mną nie tak.
Najczęściej nie. Poziom pożądania zmienia się w ciągu cyklu, w ciągu życia i w zależności od tego, co się akurat dzieje. Bywa jednak, że obniżenie utrzymuje się miesiącami, zaczyna przeszkadzać i wtedy warto się mu przyjrzeć. Nie dlatego, że trzeba chcieć seksu, tylko dlatego, że taki stan zwykle na coś wskazuje.
Libido to popęd seksualny: wewnętrzna gotowość do bliskości i czerpania z niej przyjemności. U kobiet zależy jednocześnie od kilku rzeczy, które trudno rozdzielić: gospodarki hormonalnej, ogólnego stanu zdrowia, samopoczucia psychicznego i tego, jak wygląda relacja z osobą partnerską.
Warto znać jedno rozróżnienie, bo zdejmuje sporo niepotrzebnego napięcia. Pożądanie bywa spontaniczne, czyli pojawia się samo, oraz reaktywne, czyli budzi się dopiero w odpowiedzi na bliskość, dotyk i poczucie bezpieczeństwa. Drugi wariant jest u kobiet bardzo częsty i nie jest żadnym zaburzeniem. Część osób latami uważa, że ma „za małe libido”, podczas gdy po prostu ich pożądanie potrzebuje najpierw kontaktu, a nie odwrotnie.
Zanim zaczniemy szukać przyczyn, warto sprawdzić, czy w ogóle jest czego szukać. Krótsze okresy mniejszej ochoty na seks są normalne i nie wymagają żadnych działań, jeśli mają zrozumiały kontekst.
Sygnałem, że warto się temu przyjrzeć, jest nie sam spadek, tylko jego czas trwania i to, czy przeszkadza. Roboczo przyjmuje się około sześciu miesięcy utrzymującego się braku ochoty, któremu towarzyszy przykrość albo napięcie w relacji.
Spadek pożądania rzadko ma jedną przyczynę. Zwykle nakłada się kilka rzeczy naraz i dlatego zajmowanie się wyłącznie hormonami albo wyłącznie rozmową często nie wystarcza.
To jest częsta i często pomijana przyczyna. Obniżenie libido jest znanym działaniem niepożądanym leków z grupy SSRI, stosowanych w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych. Podobnie działa część tabletek antykoncepcyjnych, zwłaszcza preparatów obniżających poziom wolnego testosteronu.
Nie jest to powód, żeby cokolwiek odstawiać na własną rękę. Bywa, że to leczenie jest tym, co trzyma człowieka w pionie. Jest to natomiast dobry powód, żeby powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu, bo w wielu przypadkach da się zmienić preparat albo dawkę.
W praktyce gabinetowej to najczęstsza grupa przyczyn i jednocześnie ta, którą najtrudniej zobaczyć od środka. Nierozwiązane konflikty, poczucie niesprawiedliwego podziału obowiązków, uraza, brak poczucia bezpieczeństwa. Wszystko to odbija się na bliskości, zanim ktokolwiek nazwie to problemem seksualnym.
Warto też wiedzieć, że częściej niż spadek pożądania u jednej osoby występuje zwyczajna różnica poziomów pożądania między partnerami. To nie jest niczyja wada. Staje się problemem dopiero wtedy, gdy jedna osoba zaczyna czuć się odrzucana, a druga rozliczana.
Są momenty, w których obniżenie pożądania jest na tyle typowe, że powinno raczej dziwić, gdyby go nie było.
Wysoki poziom prolaktyny, niedobór snu, zmiany w ciele i całkowita reorganizacja doby obniżają pożądanie u większości kobiet. Częsta jest też suchość pochwy, która sprawia, że zbliżenie bywa nieprzyjemne. To zwykle stan przejściowy. Pomaga sen, cierpliwość, środki nawilżające i mówienie wprost o tym, na co jest się gotową, a na co jeszcze nie.
Spadek estrogenów, a często również testosteronu, wpływa zarówno na pożądanie, jak i na komfort fizyczny. Tu warto rozmawiać z ginekologiem, bo miejscowe leczenie i, u części kobiet, terapia hormonalna potrafią zmienić sytuację bardziej niż jakakolwiek praca psychologiczna. Jedno nie wyklucza drugiego.
Są sytuacje, w których pierwszym krokiem nie jest gabinet psychologiczny, tylko lekarski. Umów się do lekarza, jeśli spadkowi libido towarzyszy:
Nie ma tu jednego rozwiązania i trzeba to powiedzieć wprost. Skuteczne bywa zwykle połączenie kilku rzeczy naraz, prowadzone przez dłuższy czas.
Brzmi to banalnie i bywa lekceważone, a jest jednym z niewielu obszarów, w których zmiana daje efekt bez niczyjej pomocy. Regularny ruch poprawia krążenie i nastrój, sen reguluje gospodarkę hormonalną, a odpoczynek obniża poziom napięcia. Nie chodzi o plan treningowy, tylko o to, żeby dobra doba przestała być wyjątkiem.
Rozmowa o seksie w związku najczęściej nie udaje się dlatego, że zaczyna się od żalu. Łatwiej, gdy zamiast mówić, czego druga osoba nie robi, powie się, czego się potrzebuje i co pomaga poczuć się bezpiecznie. Pomocne bywa też wyraźne odsunięcie na jakiś czas oczekiwania, że każda bliskość ma się skończyć zbliżeniem. Samo zdjęcie tej presji często przywraca ochotę.
Jeśli obniżone pożądanie utrzymuje się mimo zmian, wraca po każdym spokojniejszym okresie albo wiąże się z lękiem, wstydem czy dawnymi doświadczeniami, sama wiedza zwykle nie wystarcza. Konsultacja seksuologiczna służy głównie temu, żeby rozdzielić, co w tej sytuacji jest kwestią ciała, co psychiki, a co relacji, bo od tego zależy, co ma sens dalej.
W Centrum Terapii i Seksuologii Libere zajmujemy się tym na trzy sposoby, zależnie od tego, co wychodzi na pierwszej rozmowie.
Konsultacja seksuologiczna to zwykle punkt wyjścia: rozmowa o tym, od kiedy trwa sytuacja, co jej towarzyszy i czy trzeba najpierw sprawdzić coś u lekarza. Psychoterapia indywidualna ma sens tam, gdzie w grę wchodzi nastrój, napięcie, stosunek do własnego ciała albo trudne doświadczenia. Terapia par jest właściwym miejscem wtedy, gdy problem nie leży po jednej stronie, tylko między dwiema osobami.
Przyjmujemy w trzech gabinetach w Gdańsku, w Śródmieściu, we Wrzeszczu i w Oliwie oraz online. Pierwsza rozmowa nie zobowiązuje do rozpoczęcia terapii.
Umów konsultację seksuologiczną w Gdańsku albo online. Możesz też najpierw zamówić bezpłatną, piętnastominutową rozmowę wstępną, żeby sprawdzić, czy to dobre miejsce dla Ciebie.
Skąd biorą się kryzysy, po czym je poznać i dlaczego nie każdy konflikt da się rozwiązać.
Najczęstsze trudności w sferze seksualnej, ich przyczyny i to, jak naprawdę wygląda terapia.