Termometr złości
Karta do wypełnienia razem z dzieckiem. Złość rzadko przychodzi od razu na sam szczyt, choć tak to wygląda z boku. Zwykle rośnie przez kilka stopni, a każdy z nich ma swoje sygnały. Dziecko, które umie rozpoznać stopień trzeci, ma szansę nie dojść do piątego.
Zanim zaczniesz
Wypełniajcie to razem, w spokojny dzień, i pozwólcie dziecku decydować o słowach. Termometr wypełniony przez rodzica i wręczony dziecku jest kolejną listą wymagań. Termometr, w którym dziecko samo nazwało stopnie, jest jego własnym narzędziem.
Złość nie jest tu problemem do usunięcia. Problemem jest to, co się z nią robi. Warto powiedzieć to dziecku wprost, bo bardzo wiele dzieci słyszy w domu, że złość sama w sobie jest niedozwolona, i uczy się ją ukrywać, a nie regulować.
Karta jest do użycia przed wybuchem, nie w jego trakcie. Na najwyższym stopniu nikt nie czyta kartek. Wtedy zadaniem dorosłego jest bezpieczeństwo i mniej słów, a nie nauka.
Sposoby ze stopni wysokich muszą być przećwiczone na niskich. Technika, której dziecko użyje pierwszy raz przy pełnej złości, nie zadziała.
Jeżeli w złości pojawia się krzywdzenie siebie albo innych, albo wybuchy zdarzają się codziennie i nie da się ich niczym przerwać, to jest temat na konsultację, a nie na kartę pracy.
Kiedy tego użyć
- Kiedy wybuchy pojawiają się nagle.
- Kiedy dziecko po wszystkim żałuje i nie umie powiedzieć dlaczego.
- Kiedy rozmowy w trakcie złości nie działają.
- Kiedy potrzebny jest wspólny język na złość.
Jak to zrobić
-
Narysujcie pięć stopni
Od spokoju do wybuchu. Pozwólcie dziecku nazwać je po swojemu i tymi słowami, których naprawdę używa. Nazwy w rodzaju „zielono”, „iskrzy”, „gotuje się” działają lepiej niż liczby, bo dziecko ich potem używa w rozmowie.
-
Przy każdym stopniu: co się dzieje w ciele
Gorąco na twarzy, zaciśnięte pięści, ściśnięty brzuch, głośniejszy głos, chęć rzucenia czymś. To jest najważniejsza kolumna. Dzieci znacznie łatwiej rozpoznają sygnał z ciała niż nazwę emocji.
-
Przy każdym stopniu: co pomaga
Osobno dla niskich i osobno dla wysokich, bo to nie są te same rzeczy. Na niskich działa rozmowa, picie wody, zmiana zajęcia. Na wysokich tylko rzeczy fizyczne: wyjście, ruch, zimna woda, poduszka, bieganie. Zapiszcie po dwie rzeczy na stopień, nie po pięć.
-
Ustalcie, co robi dorosły
Osobna kolumna dla Ciebie. Co robisz na każdym stopniu i, co ważniejsze, czego nie robisz. Na wysokich stopniach zwykle najbardziej pomaga mniej słów, mniej pytań, więcej przestrzeni i spokojny głos. Tłumaczenie na czwórce nie dociera i tylko podnosi.
-
Ustalcie wspólny znak
Coś, co można pokazać bez mówienia, kiedy któreś z Was widzi, że termometr rośnie. Gest, słowo, magnes na lodówce. Znak działa również w drugą stronę: dziecko może go użyć wobec Ciebie i to jest bardzo dobra część tej umowy.
-
Wróćcie do tego później, nie w trakcie
Rozmowa po wszystkim, tego samego dnia albo następnego, kiedy oboje jesteście na zerze. Na jakim byłeś stopniu, po czym poznałeś, co pomogło. Bez wracania do tego, co zostało powiedziane w złości.
-
Powieście to na widoku
Lodówka, drzwi pokoju. Termometr w szufladzie nie działa. Dzieci młodsze świetnie na to reagują, jeśli mogą sobie same coś zaznaczać.
Nasz termometr
Wypełnijcie razem, w spokojny dzień. Zacznijcie od stopnia pierwszego.
Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.
Zobacz też
- Plan dnia dla dziecka Prosta rzecz, która robi więcej niż większość rozmów o zachowaniu.
Termometr złości jest powszechnie stosowanym narzędziem w pracy z dziećmi nad regulacją emocji, obecnym w wielu programach i bez jednego autorstwa. Opis i układ karty są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.