Plan dnia dla dziecka
Prosta rzecz, która robi więcej niż większość rozmów o zachowaniu. Dziecko, które wie, co będzie za chwilę, jest spokojniejsze, a znaczna część porannych i wieczornych awantur bierze się nie z niechęci, tylko z zaskoczenia i z przechodzenia między zajęciami.
Zanim zaczniesz
Plan jest dla dziecka, nie przeciwko niemu. Ma zdejmować konieczność przypominania, a nie dodawać nowy powód do konfliktu. Jeżeli zamienia się w listę zarzutów, przestaje działać w ciągu tygodnia.
Ustalcie go razem i pozwólcie dziecku decydować o kolejności tam, gdzie kolejność nie ma znaczenia. Wpływ na plan jest tym, co sprawia, że dziecko traktuje go jak swój.
Nie planujcie całego dnia co do minuty. Sztywny rozkład godzinowy przegrywa z życiem już w drugim dniu. Kolejność działa lepiej niż godziny: najpierw to, potem tamto.
Przy młodszych dzieciach i przy dzieciach, które jeszcze nie czytają, plan ma być obrazkowy. Rysunki albo zdjęcia zrobione telefonem, po jednym na czynność. Zdjęcia własnego dziecka przy danej czynności działają lepiej niż gotowe piktogramy.
Największy zysk nie leży w samym planie, tylko w zapowiedziach przed zmianą zajęcia. To jest ta jedna rzecz, którą warto wprowadzić, nawet jeśli nic więcej z tej karty nie wejdzie.
Kiedy tego użyć
- Kiedy poranki i wieczory kończą się awanturą.
- Kiedy dziecko protestuje przy każdej zmianie zajęcia.
- Kiedy o to samo trzeba przypominać wiele razy.
- Przy ADHD, spektrum autyzmu albo w trakcie diagnozy.
Jak to zrobić
-
Zacznij od jednej pory dnia
Nie od całej doby. Wybierzcie tę, która jest najtrudniejsza, zwykle poranek albo wieczór, i rozpiszcie tylko ją. Cały dzień rozpisany od razu jest projektem, a nie zmianą.
-
Rozbij na małe kroki
„Przygotuj się do wyjścia” to nie jest jedno polecenie, tylko sześć. Ubranie, zęby, śniadanie, plecak, buty, kurtka. Dziecko, które gubi się w połowie, zwykle nie protestuje, tylko po prostu nie wie, co teraz.
-
Zapowiadaj zmiany zajęcia
Dziesięć minut, pięć minut, dwie. Przy młodszych dzieciach minutnik, który widać, działa lepiej niż mówienie o minutach, bo czas jest wtedy widoczny, a nie abstrakcyjny. Nagłe „koniec, wyłączamy” jest najczęstszą iskrą wieczornej awantury.
-
Umieść w planie także to, co przyjemne
Plan złożony wyłącznie z obowiązków nie ma po co być czytany. Zabawa, ekran, czas z rodzicem: wpiszcie je na równi z resztą. Zasada „najpierw to, potem tamto” działa wtedy sama, bez przypominania.
-
Powieś go na wysokości oczu dziecka
Nie na wysokości Twoich. Tak, żeby dziecko mogło samo sprawdzić i samo zaznaczyć, co już zrobiło. Zaznaczanie jest dla wielu dzieci najważniejszą częścią całego pomysłu.
-
Odsyłaj do planu zamiast przypominać
Zamiast „ile razy mam ci mówić”, spokojne „sprawdź, co teraz”. To jest cała zmiana, o którą chodzi: przypomnienie przestaje być konfliktem między Wami, bo pochodzi z kartki, a nie od Ciebie.
-
Zapiszcie, co robimy, gdy plan się sypie
Bo się posypie: choroba, wyjazd, gorszy dzień. Ustalcie z góry, że wtedy obowiązują tylko dwie albo trzy rzeczy z listy. Plan, który wymaga wszystkiego albo niczego, znika po pierwszym trudnym tygodniu.
Nasz plan
Jedna pora dnia, kilka kroków. Wypełnijcie razem, dziecko decyduje tam, gdzie kolejność nie ma znaczenia.
Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.
Zobacz też
- Termometr złości Karta do wypełnienia razem z dzieckiem. Złość rzadko przychodzi od razu na sam szczyt, choć tak to wygląda z boku.
Wizualne plany dnia i uprzedzanie o zmianie aktywności są standardowymi elementami pracy z dziećmi, szeroko stosowanymi w terapii behawioralnej i we wsparciu dzieci z ADHD oraz w spektrum autyzmu. Opis i układ karty są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.