Materiały dla pacjentów

Mój profil sensoryczny

Zmęczenie po zwykłym dniu bywa brane za brak odporności albo za lenistwo, a często jest po prostu rachunkiem za bodźce. Ta karta spisuje, co Cię przeciąża i co Cię uspokaja, zmysł po zmyśle, żeby dało się z tym coś zrobić zamiast zgadywać po fakcie.

Zanim zaczniesz

To nie jest test ani narzędzie diagnostyczne. Nic tu się nie punktuje i nic z tego nie wynika w sensie rozpoznania. To jest spis obserwacji o Tobie, przydatny w rozmowie z osobą prowadzącą i w codziennym planowaniu.

Wrażliwość sensoryczna nie należy wyłącznie do spektrum autyzmu ani do ADHD. Ma ją także wiele osób bez żadnego rozpoznania, a nasila się przy zmęczeniu, w chorobie, po nieprzespanej nocy i w stresie. Ta karta nie odpowiada na pytanie, czy coś Ci jest.

Wypełniaj to na spokojnie i najlepiej w kilku podejściach. Część rzeczy zauważa się dopiero wtedy, gdy człowiek zacznie zwracać na nie uwagę przez tydzień, a nie w chwili wypełniania kartki.

Przeciążenie i wyciszenie nie zawsze są przeciwieństwami tego samego bodźca. Ktoś może nie znosić hałasu w tle, a jednocześnie potrzebować głośnej muzyki w słuchawkach. To nie jest sprzeczność, tylko różnica między bodźcem, którego nie kontrolujesz, a takim, który wybierasz sam.

Kiedy tego użyć

  • Kiedy po zwykłym dniu nie masz siły na nic.
  • Kiedy nie wiadomo, co właściwie zmęczyło.
  • Przed rozmową o dostosowaniach w pracy albo na uczelni.
  • Na początek diagnostyki, żeby przyjść z konkretem.

Jak to zrobić

  1. Krok 1. Przejdź po kolei przez zmysły

    Dźwięk, światło, dotyk i ubranie, zapach, smak i jedzenie, ruch i równowaga, temperatura, sygnały z wnętrza ciała, takie jak głód, pragnienie, pełny pęcherz albo szybkie bicie serca. Przy każdym zapisz osobno, co przeciąża i co uspokaja. Nie oceniaj, czy to normalne.

  2. Krok 2. Zapisuj konkrety, nie kategorie

    „Hałas” nie da się z niczym zrobić. „Kilka rozmów naraz w otwartej przestrzeni” już tak, bo wiadomo, czego unikać i o co poprosić. To samo z ubraniem: nie „metki”, tylko „szew na ramieniu w koszulach z bawełny”. Im drobniejszy zapis, tym większy pożytek.

  3. Krok 3. Zauważ, co się sumuje

    Pojedynczy bodziec rzadko przewraca dzień. Zwykle robi to składanka: świetlówka, otwarta przestrzeń, spotkanie, przy tym głód i za mało snu. Wypisz swoje typowe składanki, bo to one są prawdziwym powodem, a nie ostatnia rzecz, która się wydarzyła przed załamaniem dnia.

  4. Krok 4. Rozpoznaj swoje wczesne sygnały

    Przeciążenie prawie zawsze zapowiada się wcześniej, tylko sygnały są ciche: skracające się zdania, chęć wyjścia, sztywniejszy kark, drażniący dźwięk, którego wcześniej nie słyszałeś, trudność ze znalezieniem słowa. Wypisz swoje. To one dają czas na reakcję, bo później zostaje już tylko przetrwanie.

  5. Krok 5. Sprawdź, co realnie pomaga

    Nie to, co powinno pomagać, tylko to, co u Ciebie działało. Wyjście na dwie minuty, zimna woda, ciężki koc, słuchawki, cisza bez ekranu, jedno powtarzalne zajęcie rękami. Zaznacz też, ile to zwykle zajmuje, bo przy planowaniu dnia różnica między dwiema a dwudziestoma minutami decyduje o wszystkim.

  6. Krok 6. Zaplanuj przerwy z góry

    Przerwa wzięta po przeciążeniu tylko ratuje sytuację. Przerwa wzięta wcześniej zapobiega jej i kosztuje kilka razy mniej. Wpisz, w których miejscach dnia albo tygodnia da się je zaplanować, nawet jeśli to jedna przerwa przed spotkaniem i jedna po.

  7. Krok 7. Wypisz dostosowania, o które chcesz poprosić

    Konkretne i możliwe do spełnienia. Miejsce przy ścianie zamiast na środku, zgoda na słuchawki, spotkania przed południem, agenda przesłana wcześniej, światło z boku zamiast górnego. Krótka lista konkretów jest łatwiejsza do przyjęcia dla drugiej strony niż prośba o wyrozumiałość.

  8. Po co to spisywać

    Dwa pożytki. Pierwszy jest codzienny: przestajesz płacić za dzień rachunek, którego nie rozumiesz, i wiesz, co przesunąć. Drugi jest praktyczny w gabinecie: przychodzisz z konkretnym opisem zamiast z ogólnym „jestem przewrażliwiony”, a to znacznie skraca drogę do sensownych wniosków.

Mój profil

Wypełniaj przez kilka dni, nie za jednym razem. Zostaw miejsca puste, jeśli czegoś u siebie nie zauważasz.

Konkrety, nie „hałas”
Świetlówki, migotanie, ekrany, bałagan w polu widzenia
Metki, szwy, tkaniny, ciasność, nacisk, ciężar
Także konsystencje jedzenia
Kołysanie, bujanie, wysokość, zimno, gorąco
Głód, pragnienie, pełny pęcherz, bicie serca. Czy zauważam je od razu, czy dopiero późno
Najwcześniejsze, nie najmocniejsze
Sprawdzone u mnie, z czasem obok
Konkretne i możliwe do spełnienia

Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.

Karta korzysta z powszechnie opisanego podziału reakcji sensorycznych na nadwrażliwość i podwrażliwość, rozwijanego między innymi w pracach Winnie Dunn nad przetwarzaniem sensorycznym. Nie jest to żaden z publikowanych kwestionariuszy ani ich skrót. Treść, kolejność kroków i układ arkusza są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.