Pocztówka do siebie
Dobre stany mają wadę: nic po nich nie zostaje. Trudne dni zostawiają wyraźny ślad, a wieczór, w którym było lekko, rozpływa się do rana. To jest krótkie ćwiczenie na zatrzymanie jednego takiego wieczoru i zostawienie sobie z niego wiadomości na dzień, w którym nie będzie tak dobrze.
Zanim zaczniesz
To jest najprostsze i najbezpieczniejsze ćwiczenie w tym dziale. Nie wchodzi w materiał traumatyczny i nie wymaga obecności osoby prowadzącej.
Nie chodzi o wielkie wydarzenia. Wakacje i śluby działają tu gorzej niż zwykłe popołudnie, bo w zwykłym popołudniu nie było scenariusza i łatwiej je powtórzyć.
Nie musisz widzieć obrazów. Wystarczy pamiętać dźwięki, zapach, to, co miałeś pod rękami, albo po prostu opisać to słowami.
Jeśli przy dobrym wspomnieniu przychodzi smutek, bo widać różnicę wobec dzisiaj, to zdarza się często. Dopisz to na pocztówce zamiast przerywać. To też jest informacja o tym, czego brakuje.
Kiedy tego użyć
- Kiedy pamiętasz same gorsze dni.
- Po wieczorze albo popołudniu, w którym było lekko.
- Kiedy w terapii przez dłuższy czas było ciężko i przydałaby się odmiana.
- Jako pierwsze ćwiczenie wyobrażeniowe, jeśli trudne wspomnienia są na razie za blisko.
Jak to zrobić
-
Krok 1. Znajdź chwilę, w której byłeś zajęty czymś dla samego robienia
Szukaj po czterech znakach: byłeś w to wciągnięty, przestałeś się obserwować z zewnątrz, straciłeś rachubę czasu i było w tym coś przyjemnego. Może to być gotowanie, gra, rozmowa, spacer, majsterkowanie, taniec w kuchni. Nie musi być niedawna.
-
Krok 2. Wróć tam na chwilę
Zamknij oczy, jeśli to dla Ciebie wygodne, i przywołaj tę scenę szczegółami. Gdzie jesteś, co słychać, jaka jest pora dnia, co robią ręce, czy ktoś jest obok. Zostań w tym dłużej, niż wydaje się potrzebne, do momentu, w którym zauważysz to w ciele.
-
Krok 3. Napisz pocztówkę do siebie
Naprawdę napisz, ręcznie, jakbyś pisał z wyjazdu. Zacznij od daty i od zwrotu do siebie. W treści: gdzie jesteś, co robisz i jak to jest. W czasie teraźniejszym, bo to działa lepiej niż relacja. Trzy albo cztery zdania wystarczą.
-
Krok 4. Dopisz jedno zdanie mądrości z tej chwili
Coś, co z tej sytuacji wiadomo, a o czym zwykle zapominasz. Nie musi być odkrywcze. „Nie musiałem być w niczym dobry, żeby było dobrze.” „Wystarczyło wyjść z domu.” „Nikt na mnie nie patrzył i to była cała różnica.” To zdanie jest właściwą treścią pocztówki, reszta jest opakowaniem.
-
Krok 5. Zaadresuj ją na gorszy dzień
Napisz na odwrocie, kiedy chcesz ją przeczytać. „Gdy będę myślał, że nic mnie nie cieszy.” „W niedzielę wieczorem.” „Gdy znowu odwołam wszystkie plany.” Włóż ją tam, gdzie na pewno na nią trafisz w takiej chwili, a nie do teczki z dokumentami.
-
Krok 6. Zauważ, co się z Tobą działo w trakcie
Krótka refleksja po ćwiczeniu. Co przyszło, co było łatwe, co było niewygodne, czy pojawiła się myśl, że to głupie. Warto to zapisać, bo ta reakcja mówi zwykle więcej o dzisiejszym stanie niż sama pocztówka.
-
Po co to robić
Z dwóch powodów. Po pierwsze, wskazuje warunki: patrząc na kilka takich pocztówek po miesiącu, widać, co się powtarza, i wtedy wiadomo, czego w tygodniu ma być więcej. Po drugie, gorszy dzień zwykle przekonuje człowieka, że tak było zawsze. Kartka napisana własną ręką jest jedynym argumentem, który w takiej chwili cokolwiek waży.
Moja pocztówka
Wypełnij po ćwiczeniu. Wydrukuj kilka kopii, po jednej na każdą taką chwilę.
Możesz wypełnić kartę tutaj albo wydrukować pustą i pisać ręcznie. Nic z tego, co wpiszesz, nigdzie nie jest wysyłane ani zapisywane. Zniknie, gdy odświeżysz albo zamkniesz stronę, więc wydrukuj albo przepisz to, co chcesz zachować.
Ćwiczenie należy do nurtu pracy z trybem Szczęśliwego Dziecka w terapii schematów i korzysta z opisu stanu zabawy jako zaangażowania, obniżonej samoświadomości i utraty poczucia czasu, bliskiego pojęciu przepływu Mihalya Csikszentmihalyiego. Treść, kolejność kroków i układ arkusza są własnym opracowaniem Centrum Terapii i Seksuologii Libere.